Marek Hanousek oficjalnie wrócił do Dukli z jasnym i zdecydowanym celem: pomóc klubowi utrzymać miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Doświadczony pomocnik doskonale zdaje sobie sprawę z trudności, które stoją przed zespołem, jednak jego wiara w siłę drużyny pozostaje niezachwiana.
W swoich pierwszych słowach po powrocie do zespołu Hanousek przyznał, że sytuacja nie będzie prosta. Dukla walczy z wymagającymi rywalami i nieubłaganą tabelą ligową, gdzie każdy punkt może mieć ogromne znaczenie. Mimo to traktuje to wyzwanie jako szansę, a nie ciężar.
Czeski pomocnik podkreślił, że utrzymanie w pierwszej lidze nie zależy wyłącznie od indywidualnych umiejętności. Jego zdaniem kluczem do sukcesu będą jedność, dyscyplina i zespołowa praca, które stworzą solidne fundamenty do pokonania przeszkód w nadchodzących miesiącach.
Hanousek zaznaczył również swoje poczucie odpowiedzialności. Powrót w tak kluczowym momencie to nie tylko decyzja sportowa, ale także zobowiązanie, by poprowadzić drużynę przez wymagający okres. Jego doświadczenie ma wnieść spokój i przywództwo do szatni.
Przyznał, że presja będzie nieustanna, lecz może ona również działać motywująco. Według Hanouska to właśnie w trudnych momentach ujawnia się prawdziwy charakter zespołu, a on wierzy, że Dukla posiada ducha walki potrzebnego do pozytywnej reakcji.
Kolejnym istotnym elementem, jego zdaniem, będzie wsparcie kibiców. Ich obecność i doping mogą odegrać decydującą rolę, zwłaszcza wtedy, gdy pewność siebie zostanie wystawiona na próbę, a wyniki nie przyjdą od razu.
Hanousek jasno dał do zrozumienia, że wraca z wiarą, a nie ze strachem. Szanując jakość ligi, pozostaje przekonany, że ciężka praca i determinacja mogą przesądzić o różnicy między utrzymaniem a rozczarowaniem.
Gdy Dukla przygotowuje się do decydującej fazy sezonu, powrót Hanouska przynosi nową nadzieję. Jego przesłanie jest proste, lecz wymowne: droga będzie trudna, ale razem misja pozostania w pierwszej lidze wciąż jest w zasięgu ręki.
Leave a Reply